Strona główna SEO Liczba backlinków a pozycje artykułów w Google

Liczba backlinków a pozycje artykułów w Google

 Przeczytasz w: 7 min.
0
0
Backlinki

Data ostatniej aktualizacji: 05.07.2018

Artykuły stanowią znaczną część całego contentu generowanego na stronach internetowych. W przypadku portali horyzontalnych czy blogów, są priorytetem nr jeden, jeżeli chodzi o to co zobaczy odbiorca. Chociaż artykuły mogą promować się „samodzielnie”, np. poprzez Google News, wiele z nich jest w stosunku do innych, o podobnej treści – konkurencyjnych. Czy backlinki do takich artykułów poprawiają ich pozycje na najtrudniejsze frazy w wyszukiwarce?

Pod koniec marca tego roku, na moim blogu zamieściłem artykuł na temat linków wychodzących z najpopularniejszych blogów/serwisów publikujących na temat marketingu internetowego. Wśród 1000 artykułów zagranicznych oraz polskich udało mi się wskazać na typy linków wychodzących, które dominują w tekstach.

Przeciwieństwem linków wychodzących są linki przychodzące, czyli właściwie backlinki. Zamieszczane w sieci mogą być zarówno przez samych twórców linkowanego adresu URL (np. na innych stronach marki czy tzw. zapleczu), dziennikarzy, specjalistów z danej branży, fanów czy nawet potencjalną konkurencję, która link wstawia omawiając źródło informacji.

Na potrzeby tego artykułu, ponownie wykorzystałem część spośród już zgromadzonych adresów artykułów. Powodem wybrania właśnie tej branży w analizie – informacji na temat marketingu internetowego – był fakt, iż blogi na temat digitalu często są wszechobecnie linkowane, ze względu na powielanie informacji czy publikowanie nieskończonej ilości raportów. Oznacza to, że wiele z nich posiada na tyle sensowną ilość backlinków, aby móc w miarę bezpiecznie wykazać, czy backlinki mogą przyczynić się do lepszego rankowania w SERPach.

Spójrzmy na pierwszy artykuł, który przedstawia informacje na temat darmowych narzędzi do SEO.

Backlinki dla MOZ

Od dnia publikacji minęły 163 dni, artykuł zgromadził linki z aż 127 domen.

wyniki w SERP dla backlinków

Dla głównej frazy „free local seo tools” artykuł z bloga Moz, znajduje się na pierwszym miejscu. Konkurencja ma odpowiednio 3 (Unamo), 4 (Seopressor) oraz 241 (Bufferapp) linkujących do siebie domen. Różnica pomiędzy liczbą linków linkujących do Moz.com domen a liczbą linkujących do Bufferapp.com domen, jest znacząca (niemal 2 x tyle). Jeżeli już w pierwszym przypadku widzimy, że odpowiedź na zapytanie z tytułu jest negatywna, należałoby przyjrzeć się innym współczynnikom, chociażby jakości backlinków. I tak dla artykułu z Moz wygląda to w ten sposób:

Trust Flow dla Moz

Zaś dla Bufferapp tak:

Trust Flow dla Bufferapp

Kolejny argument za tym, aby to tekst z Bufferapp pojawił się wyżej. Dodajmy do tego jeszcze datę publikacji – 3 maja 2016 – i robi się jeszcze ciekawej. Co w takim razie decyduje tutaj o pozycji? Profil linków dla całej domeny?

Profil linków dla MOZ

Profil linków dla Bufferapp

Tutaj szala wyraźnie stroi po stronie Moz. Ponad 5 razy więcej linkujących domen – to parametr właściwie niemożliwy do przeskoczenia. Trust flow wyższy niemal dwukrotnie. Zatem na chwilę obecną 2 punty dla Bufferapp (liczba ref dom + wiek artykułu), 1 punkt dla Moz – znacznie lepszy profil linków dla domeny.

Teraz musimy przyjrzeć się strukturze samego tekstu. Artykuł na Moz składa się z 14353 znaków ze spacjami, tekst na Bufferapp tylko z 9048 Jest zatem niemal o połowę krótszy. Sprawdźmy najważniejszy parametr – title i słowa kluczowe. W przypadku Moz fraza „local SEO” pojawia się zarówno w tytule, jak i w tekście (8 razy). W przypadku Bufferapp – wcale. Mimo to artykuł z drugiego serwisu i tak znalazł się w TOP5 wyników dla dość trudnej frazy. Powinniśmy zawęzić wyszukiwania i zobaczyć wyniki dla frazy „free SEO tools„.

Wyniki dla fraz

Tutaj sytuacja ma się odwrotnie. To Bufferapp jest TOP1, a Moz jest na 3-cim miejscu. Zauważmy jednak, że wynik z Moz to zupełnie inny adres: „/free-seo-tools”, a nie „/free-seo-tools-local”. Nowy wynik to także inny content – nie jest to artykuł, a zbiór linków do wewnętrznych zasobów, co daje nam informacje, że oba wyniki dzieli przepaść jeżeli chodzi o zachęcający content. Mógł jednak znaleźć się wysoko, dzięki…liczbie backlinków 🙂 Jest ich ponad 4000, zaś liczba linkujących domen to 715, co stanowi niemal 3-krotność rezultatu Bufferapp.

Wyniki z Majestica dla Moz

Czy na tym etapie możemy jednak wnioskować o tym, że liczba backlinków może wpływać na pozycje? To wciąż trudne pytanie, zatem należy sprawdzić więcej przykładów.


Przyjrzyjmy się artykułu z Search Engine Journal, który może pozycjonować się na następujące frazy:

  • search engine marketing china
  • sem china
  • seo china
  • chinese web analytics
  • chinese search engine
  • organic search china

SEM China

SEM China Majestic

W okresie 156 dni, tekst pozyskał linki 37 domen. Mało, niemało? Sprawdźmy jak prezentuje się w zestawieniu z konkurencją.

SEM China SERP

No nieźle, wyżej niż Wikipedia.

Dla kolejnej frazy w czołówce nie widzimy nigdzie analizowanego adresu:

sem china serpy
Wynik 1 – Caterpillar (nie, nie mają agencji SEM, to „wina” frazy Shandong Engineering Machinery (ref dom = 3). Wynik 2 – artykuł z ref dom = 0. Wynik 3 – artykuł z ref dom = 0. Wynik 4 – znów Caterpillar z ref dom = 1.

Wygląda na to, że mała korekta optymalizacji contentu w SEJu i mogliby łatwo zawojować kolejną frazę.

Dla frazy „seo china” wyniki prezentują się zgoła inaczej:

 

wyniki frazy seo china

Wszystkie wyniki to artykuły, które opisują strategię na SEO w Chinach. Na czwartym miejscu znalazł się serwis SEJ, ale z innym artykułem, lepiej zoptymalizowanym pod frazę „seo”.

W przypadku kolejnej frazy „chinese web analytics„, tekst z SEJ, nie pojawia się w TOP10. W przypadku frazy „chinese search engine” ląduje na 10-tym miejscu (TOP 1 = 9 ref dom, TOP 2 = 14 ref dom, dopiero na trzecim miejscu jest samo Baidu czyli ichni Google), zaś dla frazy  „organic search china” artykuł z SEJ znów wraca do czołówki – miejsce 3. Na miejscu 1 wynik z jedną linkującą domeną, na miejscu drugim wynik z 9 linkującymi domenami.


Trzecim casem będzie artykuł z Backlinko przygotowany pod bardzo trudną frazę „seo copywriting„. Artykuł posiada linki ze 144 domen. A ile posiada konkurencja? Neil Patel – 98; seocopywriting.com – 8; copyblogger.com – 30; Yoast – 136; Robbie Richards – 7; Writtent – 19. Dlaczego zatem Backlinko nie jest nawet w TOP5 (aktualnie pozycja 8)?

Tekst na Backlinko składa się z aż 24 438 znaków, ale już text Neila Patela z 38 590. W przypadku tekstu na Backlinko słowo „copywriting” zostało zamieszczone 27 razy, u Neila – 54. Obie domeny posiadają zoptymalizowany meta title i nagłówki. Oba teksty mają już pewien staż w wynikach wyszukiwania, a tekst Backlinko jest w dodatku regularnie odświeżany. Chociaż za tekstem Neila przemawia długość tekstu i nasycanie go słowem kluczowym, to za Backlinko przemawia chociażby wynik z PSI:

Backlinko PSI

Dla porównania:

NeilPatel PSI

Adres z Backlinko wysyła 81 żądań i pobiera 6,4MB transferu, w przypadku Neila Patela jest to odpowiednio 82 żądania, ale transfer pobiera zaledwie 1,78MB. Jak widać – część aspektów jest po stronie Backlinko, część po stronie Patela. Wyniki w SERP odstają jednak znacznie (TOP 8 kontra TOP1).

Konkluzja

Powyżej przedstawiłem 3 przykłady artykułów, które dzięki swojej pokaźnej liczbie backlinków wyróżniają się tle swojej konkurencji. Czy backlinki są jednak ich głównym sprzymierzeńcem w walce o czołowe lokaty? Jak pokazuje prosta analiza – nie zawsze, aczkolwiek brak dużej liczby linków niekoniecznie szkodzi. Czasami także duża ilość backlinków pomaga wypozycjonować adres bez contentu. Oznacza to, że nawet dla bardzo trudnych fraz jesteśmy w stanie wypozycjonować dany artykułów do tak zwanego topu, bez gigantycznej ilości backlinków. Nie uda się nam jednak tego zrobić, jeżeli content nie będzie właściwie zoptymalizowany. W przypadku pierwszego tekstu z Moz – wyglądało to dobrze ale tylko dla jednej frazy, fraza bardziej generyczna nie zwracała tego samego adresu URL, zaś pokazywał inny z tej samej domeny – bardzo mocno podlinkowany.

W drugim przypadku – tekst na temat SEM w Chinach – część popularnych fraz zwracała analizowany adres, innym razem wskazywały na coś zupełnie innego – tutaj problemem była optymalizacja, a właściwie jest brak pod wybrane przeze mnie słowa. Kilka godzin pracy nad tekstem z pewnością odwróciłoby sytuację. W trzecim casie analizowałem trudną frazę „seo copywriting”, która zwracała kilka bardzo dobrze podlinkowanych artykułów, ale zwycięzcą był ten, który posiadał zwyczajnie przytłaczająco większą ilość tekstu.

Po raz kolejny zatem dochodzimy do miejsca, w którym trudno jednoznacznie wskazać co działa lepiej – linki czy content. Osobiście jestem zdania, że to content ma pierwszeństwo, natomiast backlinki mogą stanowić uzupełnienie i silne wsparcie dla bardzo trudnych fraz – często najbardziej generycznych. Mając ogromne zaplecze backlinków jesteśmy w stanie pokazywać nasze adresy URL na najbardziej rozległe zapytania.

Radek

Z marketingiem internetowym związany od 2014 roku. Specjalizuje się w SEO oraz komunikacji wizerunkowej. Zainteresowany UX, designem, programowaniem oraz innowacyjnymi technologiami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Załaduj więcej z działu SEO