Subskrypcje – dlaczego wszędzie trzeba płacić abonament?

Offtopic
subskrypcje

Zakup subskrypcji czyli comiesięcznej opłaty za usługę online stał się powszechny. Spotykamy się z nimi praktycznie w każdej popularnej usłudze, zarówno w wersji obowiązkowej, w wersji freemium jak i w wersji próbnej. W jaką stronę zmierza rynek usług internetowych w kontekście płatności i czy jesteśmy w stanie zmienić bieg rzeczy?

Subskrypcje są jedną z najprostszych metod rozliczania się użytkownika danej usługi z twórcą. Ich powszechność nie budzi zdziwienia, zaskakującą sytuacją może być fakt ich braku. Podstawową zaletą zakupu miesięcznego abonamentu (zwykle, rzadziej kwartalnego, półrocznego czy rocznego) jest możliwość szybkiego wycofania się z “umowy”, co w przypadku usług tradycyjnych-offline’owych raczej nie ma miejsca: internet, telewizja, prąd itp. – w przypadku ww. usług podpisujemy zwykle umowę na rok/dwa/dłużej podpisując się swoim nazwiskiem. W przypadku subskrypcji za usługi online, usługodawcę (twórcę) interesują tylko dane naszej karty. Dzięki temu jest w stanie automatycznie ściągać co miesiąc ustaloną przez nas i niezmienialną bez naszej zgody kwotę.

Dlaczego w ogóle istnieją subskrypcje?

W gruncie rzeczy odpowiedź sprowadza się do prostego sformułowania: aby zapewnić możliwość świadczenia wysoko jakościowej usługi jednocześnie nie wymagając wielkiego nakładu finansowego od użytkownika. 9 czy 10 dolarów miesięcznie (czyli zwykle nie więcej niż 40 złotych) nie stanowi zaporowej sumy w kontekście comiesięcznego rozliczenia, natomiast wysoka kwota (załóżmy 12-krotność, tu: 58-60 dolarów) jednorazowa może nas odrzucać.

Subskrypcje pozwalają cieszyć się nam z danego produktu od razu po potwierdzeniu płatności przy jednoczesnym relatywnie niewielkim wydatku. Przedsiębiorca z kolei, który dostarcza nam dostęp do danego oprogramowania, może szybciej i efektywnie pozyskiwać nowych klientów.

Finansowa bariera wejścia dla nas jako konsumentów jest dość niska, zarobek dla twórcy również może wydawać się niski, ale mnożąc miesięczny abonament przez liczbę użytkowników, przychód staje się bardzo wysoki. Subskrypcje pozwalają nam łatwo rozłożyć opłaty, szybko z nich zrezygnować w przypadku niezadowolenia, a także w wygodny sposób zarządzać opcjami, które są im przyporządkowane. Nie sposób bowiem nie wspomnieć o fakcie istnienia pakietów, które w przypadku opłat subskrypcyjnych funkcjonują zwykle w 3-4 odmianach, rzadziej w dwóch lub 5 i więcej.

Spójrzmy na kilka przykładów, które zamieszczam poniżej:

Spotify subskrypcje
W przypadku Spotify – platformy streamującej muzykę – do czynienia mamy z wyborem aż 4 pakietów: dla jednej osoby, dla dwóch osób (nieco droższe), dla 6 osób (znów niewiele droższe) oraz konto dla studentów (którego cena jest niższa o 50%).

Co więcej, Spotify oferuje także opcję konta darmowego, które w gruncie rzeczy uznać można także za całkiem zgrabny produkt. Oczywiście wiele funkcjonalności nie ma tutaj racji bytu, w dodatku często słuchamy reklam, ale czysto technicznie – możemy z platformy korzystać.

Darmowe konta w narzędziach, które domyślnie preferują płatną subskrypcję wcale nie są rzadko spotykane. Do czynienia mamy z nimi z wielu programach, sprawdźmy je:

Slack subskrypcje
Slack może być w wersji “Free” bez większego problemu wykorzystywany jako narzędzie biznesowe w małej firmie.
Slab cennik
Slab również posiada opcję “Free” – oczywiście jak w przypadku niemal każdego narzędzia z tą opcją, konto takie będzie nieco ograniczone, ale powinno nam wystarczyć przynajmniej do 1-miesięcznych testów, abyśmy mogli przekonać się czy jednak warto zapłacić.

Jednym z ciekawszych narzędzi z opcją konta darmowego jest Trello, które z powodzeniem można być wykorzystywane nawet w średniej wielkości firmie.

Trello cennik
Warto zwrócić uwagę na fakt podkreślania przez Trello opcji “Free” jako darmowej “Na zawsze”. Może to być skuteczny motor napędowy do zakładania konta, podpowiadający nam, że prawdopodobnie niewiele tracimy mają konto “tylko” Free.

Kluczowym elementem pakietów w subskrypcjach jest porównanie opcji czyli wskazanie występowania danych funkcji w jednym pakiecie oraz braku ich obecności w mniejszym (bądź kolejnych w większym). Taki sposób prezentacji możemy znaleźć chociażby w Deezerze, w Google Drive czy w Tidalu:

Deezer free premium family

Pakiety Google Drive

Tidal Premium Hifi

Zwykle pakiety mogą różnić się konkretnymi opcjami, ale czasami różnica między nimi to tylko skala – tak na przykład jest w Google Drive, które pod usługą Google One oferuje zwiększoną powierzchnią dyskową za wyższe pieniądze, ale w przeliczeniu na gigabajty, lepszy pakiet okazuje się być bardziej opłacalny (jeden GB jest tańszy) – zwróćmy uwagę na różnicę w skali. 200 GB kosztuje nas 14 zł/msc, zaś 10 x większa pojemność tylko nieco ponad 3 x tyle. Co za deal, prawda?

Z naszego punktu widzenia to często dobry zabieg dla portfela i jeszcze lepszy dla świadomości, która mówi nam, że wyrwaliśmy świetną okazję. Z perspektywy wielu producentów oprogramowania uzależnionego od subskrypcji czasami jednak dodatkowe kilka dolarów nie zabiera ani przestrzeni dyskowej na serwerze aplikacji, ani nie pochłania większej ilości czasu programistów, zatem z perspektywy zarobku – okazuje się to być doskonałym rozwiązaniem.

No dalej, spróbuj nas!

Oprogramowanie subskrypcyjne zwykle kusi nas darmowym kontem bądź chociaż pierwszym darmowym miesiącem. W przypadku subskrypcji to powszechna praktyka.

Deezer free premium

Proces przyciągnięcia do siebie nowych klientów byłby znacznie trudniejszy w świecie online, gdybyśmy najpierw nie poczęstowali ich wersją demo. A taką wersją w narzędziach wykorzystujących subskrypcje są okresy próbne: 14 lub 30 dniowe. To wystarczający czas, abyśmy byli w stanie sprawdzić wszystkie interesujące nas opcje. Nie zawsze jednak możemy “tak po prostu” założyć darmowe konto, czasem niezbędne może być podanie danych do karty płatniczej. Czy to już wiąże nas z aplikacją? Nie, ale pozwala przyciągnąć do siebie chociaż kilka procent osób, które zwyczajnie zapomną odpiąć metody płatności przed końcem realizacji usługi. Jeżeli już zapłacimy za kolejny miesiąc i niewykluczone, że w związku z tym dostaniemy większą ilość opcji (w wersji demo niedostępnych), chętniej będziemy płacić dalej.

Płać częściej ale więcej lub rzadziej ale mniej

Kolejnym zabiegiem, który może wpływać na dłuższe subskrybowanie usługi jest danie użytkownikowi wyboru okresu rozliczeniowego. Część narzędzia pozwala nam zapłacić za rok z góry wskazując nam jednocześnie najpierw niższy koszt abonamentu, ale obowiązuje on tylko wtedy gdy płacimy za 12 miesięcy. Wystarczy przesunąć suwak w bok w cenniku, aby odkryć prawdziwy koszt w przypadku płacenia co miesiąc (ale i możliwości rezygnacji już po miesiącu).

Allegro smart
Ciekawym przypadkiem subskrypcji, której niezakupienie wydaje się stratą pieniędzy jest Allegro Smart. W przypadku tej usługi za relatywnie niski koszt roczny równy 49 złotych otrzymujemy możliwość darmowej wysyłki paczki do Paczkomatu za zakup o kwocie minimum 40 złotych. Dla stałych użytkowników Allegro, opcja ta może wydawać się zatem wyjątkowo korzystna.
Express vpn cennik
Express VPN (jak zresztą chyba wszystkie VPN-y) pokazuje ile zaoszczędzimy wybierając płatność roczną.

 

Clickup cennik
Okno cennika ClickUp łączy w sobie wiele elementów psychologii subskrybowania. Mamy tutaj do czynienia z wersją FREE albo UNLIMITED, widzimy podstawowe różnice między pakietami, wiemy także, że możemy w wersji próbnej spróbować opcji płatnej, co więcej możemy także zdecydować czy płacimy co miesiąc czy od razu za rok z góry.

Jak kontrolować subskrypcje?

Najprostszą metodą jest oczywiście podpięcie takiego typu płatności, który sam będzie nam pobierał pieniądze z konta – co miesiąc lub w innej częstotliwością ustalonej wcześniej. Co ciekawe na rynku istnieją programy, które mogą nam pomóc gdzie mamy wykupione abonamenty i za co właściwe płacimy. Oczywiście – i one są w formie subskrypcji jak np. TrackMySubs:

TrackMySubs

Liczba widoczna w ramce to ilość subskrypcji, które możemy podpiąć do programu. W teorii takie rozwiązanie zdaje się być nieprzydatne, jeżeli nasza płatność nalicza się samodzielnie. Jeżeli jednak korzystamy z kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu programów jednocześnie, TrackMySubs może być korzystny, abyśmy szybko mogli odkryć gdzie niepotrzebnie płacimy i ile dni do końca okresu rozliczeniowego nam zostało, abyśmy zdążyli się zastanowić czy na pewno chcemy przedłużyć usługę.

TrackMySubs

Subskrypcje, które nie istnieją

Mnogość i tym samym powszechność subskrypcja sprawia, że niektórzy użytkownicy za pewnik mogą przyjmować fakt obecności abonamentowego rozwiązania dla danego oprogramowania, portalu czy serwisu. Aby wyjaśnić ten temat, z pomocą przychodzą wyniki w Google, które wskazują nam na fakt poszukiwania przez użytkowników pewnych odpowiedzi:

Goodreads

W przypadku serwisu Goodreads jego użytkownicy poszukują informacji na temat tego czy serwis jest płatny (lub być może celem poszukiwań jest odkrycie dodatkowej wersji płatnej). Portal na szczęście sam odpowiada na pytanie, a dzięki temu, że wynik wchodzi do SERP jako wynik zero, poszukiwania odpowiedzi są krótkie.

TikTok Premium

TikTok Premium

Ciekawym przykładem jest także fraza “TikTok Premium“, która formalnie nie jest powiązana z żadnym kontem Premium (takie nie istnieje). Być może fakt poszukiwania związany jest z chęcią odnalezienia odpowiedzi na frazę “TikTok Pro“. Niezależnie od powodów wyszukiwania, Google Trends wskazuje nam na globalny wzrost zainteresowania ww. zapytaniem dla TikToka.


Podsumowanie

Subskrypcje są obecnie bardzo powszechną metodą dostępu do wielu platform, narzędzi i serwisów. Niegdyś dostęp do większości z nich był w pełni darmowy, natomiast z biegiem czasu, gdy aplikacje i wszelkiego rodzaju rozwiązania stały się lepsze, twórcy przerzucili ciężar rozliczania się z użytkownikiem na comiesięczne opłaty o stosunkowo niskiej wielkości. Tylko kilka kroków zwykle dzieli nas od tego, aby w pełni cieszyć się możliwościami płatnych programów czy serwisów. Różnica pomiędzy dostępem darmowym a dostępem płatnym zwykle jest zauważalna, a bywa i tak, że niemal zupełnie uniemożliwia korzystanie z zasobów, np. w przypadku gazet i czasopism online, takich jak Wyborcza, Rzeczpospolita, New York Times czy The Atlantic.

Niektóre programy posiadają wyłącznie płatne opcje, ale im więcej płacimy, tym więcej otrzymujemy. Najlepszym kompromisem dla obu stron jest przygotowanie wersji trialowych – dzięki nim poznajemy oprogramowanie i możemy upewnić się czy subskrypcja jest warta naszych pieniędzy. Sprytne sztuczki marketingowe twórców pozwalają w łatwiejszy sposób zachęcić nas do przejścia na comiesięczną opłatę.

Obecność subskrypcji na rynku z pewnością się umocni, gdyż coraz więcej sfer kontaktu z otoczeniem przenosi się co sieci, a jeżeli biznes przenosi się do sieci, to musi czerpać dochody, a subskrypcje są prostym sposobem na generowaniem dużej ilości zysku z ogromnej ilości niewielkich opłat.

Ostatnio zmodyfikowano: 9 lutego 2021

Radek Skowron

Z marketingiem internetowym związany od 2014 roku. Specjalizuje się w SEO oraz komunikacji wizerunkowej. Zainteresowany UX, designem, programowaniem oraz innowacyjnymi technologiami.